Gmina Krasne do Rzeszowa

GDZIE TA DEMOKRACJA ?

Na stronie Gminy Krasne tuż, po ogłoszeniu wyników, Wójt Gminy podziękował za udział w głosowaniu oraz wyraził szacunek także dla tych, którzy mieli w tej sprawie odmienne zdanie. W podziękowaniach czytamy także, że wybór mieszkańców to dla władzy gminy “motywacja do dalszej, intensywnej pracy” oraz szereg innych pięknych słów takich jak: “będziemy słuchać nadal Waszego głosu, bo to przecież Wy – mieszkańcy tej gminy, najlepiej wiecie, co trzeba zrobić…”, “Wszyscy Państwo jesteście dla naszej gminy Krasne bardzo ważni!”.
Wszystko pięknie, tylko, że Wójt Gminy Krasne nie był inicjatorem referendum, nigdy nie był też jego zwolennikiem, a co więcej od samego początku nie chciał dopuścić do jego zwołania. Bynajmniej miał prawo podziękować mieszkańcom za oddane głosy, ale odwoływanie się do demokracji („Oddając swój głos skorzystaliśmy z przywileju jaki gwarantuje demokracja”) czy wzajemnego szacunku i zgody jest naszym zdaniem zdecydowanie nie na miejscu.

Gdzie była demokracja, gdy zarządzono konsultacje w sprawie połączenia poprzez głosowanie na kartach niezapewniających tajności oraz przy obecności pracowników gminy?

Gdzie była demokracja, kiedy zebraliśmy wymaganą liczbę głosów dla przeprowadzenia referendum i Rada Gminy odmówiła uchwałą jego przeprowadzenia?

Gdzie była demokracja, gdy władze gminy używając publicznych środków prowadziły zmanipulowaną kampanie informacyjną przeciwko połączeniu?

Gdzie była demokracja, gdy do składu komisji nie dopuszczono ani jednego przedstawiciela z grupy referendalnej do komisji gminnej i obwodowej do spraw referendum?

Gdzie była demokracja gdy przedstawiciele gminy blokowali możliwość roznoszenia ulotek przez zwolenników?

Czy Wójt w demokratyczny sposób dał się wypowiedzieć zwolennikom w ramach kampanii referendalnej?

Gdzie był wzajemny szacunek gdy nie udostępniono publicznych lokali na spotkania Inicjatorów referendum i Prezydenta miasta Rzeszowa z mieszkańcami gminy Krasne?

Jak można najpierw ograniczać demokrację, a następnie się na nią powoływać?

Jak można najpierw straszyć mieszkańców olbrzymi kosztami referendum, a potem niepotrzebnie te koszty zwiększać?

Już pisaliśmy Wam, że około 3 tysiące ulotek, kolportowanie przez operatora pocztowego tych ulotek do wszystkich, czterech sołectw, olbrzymie bannery agitujące do głosowania na „NIE” i w końcu specjalna edycja Biuletynu Gminy Krasne warta około kilkudziesięciu tysięcy złotych to inwestycja gminy Krasne w kampanię referendalną. To pieniądze z gminnego budżetu, zasilanego głównie z płaconych przez nas podatków, które zostały wydane niekoniecznie zgodnie z wolą wszystkich mieszkańców.
Przedmiotowe podziękowania, również rozesłane zostały po domach mieszkańców, za pośrednictwem operatora pocztowego, a co za tym idzie po raz kolejny za nasze pieniądze.
Nie buntujemy się, nie oskarżamy, tylko jeszcze raz pytamy…  Gdzie ta demokracja ?
Demokracja to czyny, a nie puste słowa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *